Jest jedna za do duża. Znajdują sie w niej niezwykłe, trzypiętrowe drewniane łóżka, a raczej łoża. Pomysł na nie zaczerpnęliśmy z górskiej bazy skautowej w Kanderstegu, w Szwajcarii. Na każdym łóżku (a jest ich 21) znajdują sie po dwa materace i koce. Zamiast szafy umieściliśmy w pokoju duży regał na plecaki czy inne drobiazgi. Całość dość ascetycznego wyposażenia uzupełniają dwa wygodne fotele ustawione tuż przy piecu oraz dodatkowy tapczan.

Wchodząc do pokoju zachęcamy do zostawienia zabrudzonych butów w korytarzu gdzie ulokowaliśmy regał oraz wieszaki na kurtki.


Pomieszczenie noclegowe jest ciepłe nawet w chłodniejsze noce lub jesienne dni ponieważ zamontowaliśmy w nim jaki i innych pokojach nowe plastikowe okna. Zimą wystarczy napalić w dużym; może ciut starodawnym, ale jakże przyjemnym; kaflowym piecu. Która instrukcja obsługi, trochę pracy i nie ma nic przyjemniejszego jak ogrzanie się przy gorącym piecu po powrocie z leśnej wędrówki w śniegu. Ciepło utrzymuje sie bardzo długo gdyż piec robił dobry stary zdun.

W piecu rozpalamy drewnem i potem palimy węglem. Jeśli ktoś chce może sobie opał przywieźć ze sobą wtedy jest trochę taniej. Jeśli przyjeżdżacie z daleka możemy przygotować wam za zwrot kosztów odpowiednią ilość drewna i węgla abyście mieli ciepło. Nasze opałowe zapasy mieszczą się w starej drewutni w osobnym budynku. Zimą wyprawy po worek drewna czy trochę węgla mają swój klimat.